Zarejestruj się, lub zaloguj, jeśli posiadasz już konto by uzyskać możliwość wypowiadania się na forum



 
IndeksPortalFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Witamy na Zagrodzie Mgły, największym, nieoficjalnym forum o Howrse!
Wymień się pocztówką! Klik!
Kanał na YT o Howrse - serdecznie zapraszamy! Klik!

Share | 
 

 Self-harm czyli samookaleczanie.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Self-harm czyli samookaleczanie.   Sob Cze 21, 2014 11:18 am

Od pewnego czasu tumblr, ask, facebook i nie tylko zalane są falą zdjęć. Drastycznych zdjęć. A mianowicie propagujących zachowania autodestrukcyjne - czyli po prostu promujących samookaleczanie.
Dlatego zadaję wam pytanie: jak wy postrzegacie tę sprawę?
Moje stanowisko w tej sprawie jest takie: ktoś kto ma depresję jest zamknięty w sobie, nikomu o tym nie mówi a co dopiero na tumblrze... a rzeczy w stylu "potnij się bezwartościowy śmieciu, nikt cię nie chce, tylko psujesz świat" zachęcają do samookaleczania: przeglądasz sobie facebooka/tumblra/jakąkolwiek inną stronę i widzisz takie coś, na tobie to nie zrobi praktycznie wrażenia, ale osoba z depresją, która sama z siebie tak sądzi może się po prostu załamać.
Nie, śmierć nie jest piękna.
Anoreksja nie jest piękna.
Rany na nadgarstkach bo 12-latkę "chłopak" rzucił nie są piękne.
Nawet kiedy samookaleczanie wychodzi z prawdziwej depresji nie jest piękne.
Wisienka na torcie...?
Cytat napisany kursywą przytoczony (mniej więcej) został ze strony na facebooku, która według opisu
"nie propaguje zachowań autodestrukcyjnych, nie zgłaszajcie"
~ y a y ~
Ale jest dobra strona medalu. Nie jestem jedyną osobą myślącą tak. Nie tylko ja potępiam dzieci emo. Linki do stron wyśmiewających takie zachowanie (NIE depresję!)
UWAGA, D R A S T Y C Z N E   Z D J Ę C I A + CZASAMI WULGARYZMY:
https://www.facebook.com/hejtnaemosy?fref=ts *strona EveDallas i PlaybackJunkie8*
Teraz czekam na was. Hejty, nie hejty, wasze zdanie.
Powrót do góry Go down
hanka1998
ZAGRODZIANIN
avatar

Nick w grze : hanka1998
Liczba postów : 5814
Dołączył : 29/11/2011

PisanieTemat: Re: Self-harm czyli samookaleczanie.   Sob Cze 21, 2014 11:40 am

Temat-rzeka w sumie. 
Strasznie bawią mnie tacy ludzie, którzy wszędzie wrzucają te wszystkie drastyczne gify, obrazki, pseudofilozoficzne cytaty o cięciu się czy anoreksji. Bawią mnie, bo doskonale wiem, że znaczna większość z nich nie doświadczyła w życiu niczego złego. UWAGA: to, że mama nie kupiła ci najnowszego ajfona nie jest życiową tragedią. Nie, że chłopak cię rzucił też nie. A takie osoby najczęściej wrzucają ten cały syf na portale społecznościowe. Osoba z prawdziwymi problemami nie dzieli się nimi z resztą, jest raczej zamknięta w sobie, a na pewno nie pokazuje wszystkim, jak jej źle i nieszczęśliwie. 
Najlepsze są właśnie te emogimbowskie strony z opisem "nie popieramy zachowań autodestrukcyjnych", a pod nim obrazek z zakrwawioną żyletką, po prostu je kocham <3 I to częste wmuszanie sobie na siłę tekstów "mam depresję", "jestem antyspołeczny", "nikt mnie nie kocha", "jestem nieudacznikiem". Ech. 
Nawet biedne dzieci w Afryce, które praktycznie każdego dnia mogą umrzeć z głodu bardziej cieszą się życiem, niż emogimby ;x
Żal mi tylko tych prawdziwie chorych ludzi, którzy muszą patrzeć na cały ten bajzel i jeszcze bardziej się nakręcać. 
I nie mylcie zwykłej kilkudniowej chandry z depresją. 

LUDZIE, IDZIE I CIESZCIE SIĘ ŻYCIEM

Dziękuję za ten drugi link. Czytam, czytam i mam bekę na cały wieczór XD

______________________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=1007218
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Self-harm czyli samookaleczanie.   Sob Cze 21, 2014 11:48 am

W sumie to nie jest śmieszne, ale jak się naczytam tego wszystkiego, sama mam się za byle co. Na szczęście potem przypominam sobie jak super zaczepistym jestem człowiekiem i idę grać w kendi krasz na fejsbuku.
Powrót do góry Go down
Suzan
Przyjaciel Zagrody
avatar

Nick w grze : Suzan
Liczba postów : 954
Dołączył : 21/09/2012

PisanieTemat: Re: Self-harm czyli samookaleczanie.   Sob Cze 21, 2014 4:48 pm

Um... mnie swego czasu sytuacja w rodzinie, dużo tragedii i wiele innych czynników pchnęły do tego żeby robić sobie krzywdę okaleczając się... Nie jakoś mocno, podrapane żyletką nadgarstki no ale zawsze. Patrząc na to teraz, z perspektywy czasu stwierdzam że to była naprawdę głupia rzecz, że nigdy w życiu bym tego nie powtórzyła bo szkoda mi mojego ciała i co to w ogóle zmienia? Reagowałam na to wszystko jak reagowałam, był to swego rodzaju niemy manifest moich emocji, ale nigdy się tym nie chwaliłam, zasłaniałam to nawet, nie chciałam żeby ktoś to widział... I nie rozumiem osób, które się tym chwalą ;\ takie coś moim zdaniem to zwykłe pozerstwo i jakaś zas&ana moda czy próba zwrócenia na siebie uwagi i wzbudzenia litości pisząc !cenzura!.rele typu: 'Jakie to życie jest do !cenzura!! Boże! Idę się ciąć! Zostawcie mnie wszyscy! Nie chcę już żyć bo cośtam'.

______________________________


„Ja nie mogę grać Bogumiła. Nie dlatego że nie chcę. Nie
wolno mi… Kiedyś to zrozumiesz. Realizacja filmu będzie rozciągnięta na
lata… A nad moją głową skłębiły się czarne chmury”

St. Jasiukiewicz ♥
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=31458
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Self-harm czyli samookaleczanie.   Sob Cze 21, 2014 4:57 pm

Ja mam teraz okropną sytuację z którą nie umiem sobie poradzić, kilka razy sięgałam po tak drastyczne czyny jak cięcie się. Chciałam iść dalej, ale jednak coś mnie blokowało. Teraz na wszystko reaguje agresją i jestem przekonana na 100 procent, że gdybym ponownie trafiła na takie blogi/photoblogi pewnie tym bardziej pchałoby mnie do tych czynów samookaleczania.
Póki co preferuje zamknięcie w 4 ścianach i omijania ludzi z daleka.
Powrót do góry Go down
hanka1998
ZAGRODZIANIN
avatar

Nick w grze : hanka1998
Liczba postów : 5814
Dołączył : 29/11/2011

PisanieTemat: Re: Self-harm czyli samookaleczanie.   Nie Cze 22, 2014 1:31 am

Jak już zeszło na życiowe doświadczenia, a nie suche gadanie- swojego czasu też miałam niemałe problemy w rodzinie, które zresztą ciągną się do teraz i ciągnąć będą pewnie do końca. Jakoś nigdy nie pomyślałam o samobójstwie czy cięciu się, bo zawsze widziałam w takich osobach słabych i samolubnych, którzy nie przejmują się resztą rodziny/społeczeństwa. Myślę, że w moim przypadku bardzo pomogło to, że zainteresowałam się rysowaniem i muzyką, co pozwala mi wyładować emocje. 
Rozumiem, każdy ma w życiu jakieś problemy. Jest tyle sposobów na wyżycie się, na pokazanie swoich emocji, na swojego rodzaju bunt. Cięcie się jest najgorszym rozwiązaniem, serio Wink Wszystko kiedyś się kończy, a blizny zostają.

______________________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=1007218
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Self-harm czyli samookaleczanie.   Nie Cze 22, 2014 2:11 am

Też miałam problemy, były dni kiedy jedynie siedziałam pod kocem i płakałam. Nie wiem czy to była depresja czy nie, nieważne, ale rzeczy typu skrwawiona żyletka nawet na favim gdzie po prostu przeglądałam jakieś zdjęcia zaczynały mnie tak jakby przekonywać, że jeśli się potnę wszystko odejdzie razem z bólem i będzie okej. Ale coś mnie blokowało, zapewne to, że jak się potnę na przykład ostrzem ze strugaczki/temperówki/cyrklem w ranę wda się infekcja (a ja jestem okropnie wyczulona na takie rzeczy, nawet jak mnie kot lekko podrapię lecę do łazienki przemyć wodą utlenioną), poza tym stwierdziłam, że problemy się rozwiązuje, a nie od nich ucieka. Potrafię zrozumieć osoby okaleczające się z depresji, ale... jedna dziewczyna z mojej klasy, nie ma problemów, wszyscy ją lubią, tnie się. Spytałam dlaczego i co usłyszałam...? "Bo to jest fajne"...
Ale praktycznie non stop ktoś pyta mnie czy się tnę, bo mam na nadgarstkach rany od kota. 
Rzucę cytatem znalezionym gdzieś w internecie: "Wrists are for bracelets, not for cutting."
Powrót do góry Go down
PlaybackJunkie8
Przyjaciel Zagrody
avatar

Nick w grze : Julis
Liczba postów : 1482
Dołączył : 07/12/2012

PisanieTemat: Re: Self-harm czyli samookaleczanie.   Nie Cze 22, 2014 2:36 pm

Napisałam kiedyś na wymienionej w tym temacie stronce, dlaczego hejtuję emogimby (klik, klik, ale uwaga na przekleństwa, bo czemu nie), a później w kilku komentarzach dopisałam parę rzeczy, więc chyba nie mam co tutaj pisać. c: Wystarczy poczytać to, do czego dałam linki.
O swojej sytuacji nie wspomnę (w sumie to nawet gdzieś tam jest parę słów), bo straciłabym wtedy wasz szacunek, jednak uwierzcie lub nie - też mam ciężko, ale, mimo wszystko, nie jestem emogimbem i nie ciągnę kilkunastu/kilkudziesięciu/kilkuset (popatrzeć na lajki emogimbowskich stron) osób za sobą.

______________________________


if you don't want to die,
think.


© Contra.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=438422
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Self-harm czyli samookaleczanie.   

Powrót do góry Go down
 
Self-harm czyli samookaleczanie.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» "Galopem po marzenia!", czyli: Playbackowa pisze
» Bank Layów, czyli... grafika u Sky*
» Metal i ROCK - czyli to, czego słuchamy.
» Nudy martiki zaczely robic glupote czyli Zestaw Erosa !
» Wychowanie źrebaka czyli dodatkowe 1.2 PG

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: OFFTOPIC :: Rozmowy :: Inne pogawędki-
Skocz do: